Nowe media, stara polityka

nowe-media-stara-polityka

Niepozostawiającą pola do dyskusji decyzję podjęli urzędnicy Pentagonu, blokując amerykańskim żołnierzom w Iraku możliwość korzystania z niektórych witryn internetowych, w tym najpopularniejszego amerykańskiego systemu blogowego MySpace, o czym przeczytać można na portalu stacji CNN. Nie przejmując się niczyją opinią oraz podważając tak cenione przez Amerykanów prawo do wolności słowa, zablokowano swobodny przepływ informacji wprowadzając swoistą cenzurę.

Zaczęło się od pomysłu przywódcy plutonu amerykańskiej piechoty, który założył bloga (a za nim zrobili to inni żołnierze), by móc być w stałym kontakcie z rodzinami i przyjaciółmi. Ponadto żołnierze mieli możliwość bieżącego korzystania z Internetu. Wysyłanie jednak maili do stęsknionej rodziny okazało się jedną z wielu form przekazywania wiadomości i jak na dobę konwergencji mediów przystało, pojawiać się zaczęły takie formy relacji, jak np. zamieszczanie filmików na YouTube.

Przepływ informacji o bieżących wydarzeniach w takiej formie, stał się jednak dla Pentagonu kwestią kłopotliwą. Wystarczy obejrzeć jeden z wielu tam umieszczonych filmików, by zastanowić się nad przyczyną decyzji o zablokowaniu możliwości korzystania z 11 witryn, w tym MySpace oraz YouTube (również Metacafe, IFilm, StupidVideos and FileCabi, BlackPlanet, Hi5, Pandora, MTV, 1.fm and live365 oraz Photobucket). Choć 11 witryn internetowych mogłoby być liczbą niezauważalną, zablokowanie takiego monopolu jak YouTube, zwłaszcza po przejęciu go ostatnio przez Google, prawdopodobnie, w zasadniczy sposób zmniejsza możliwość rozprzestrzeniania się wszelkich (niepożądanych) informacji.

Jak twierdzi rzecznik Pentagonu - decyzja ta miała związek z zabezpieczeniem sieci przed rozprzestrzenianiem się wirusów, przeciążaniem jej, a przede wszystkim, wydostawaniem się na zewnątrz tajemnic wojskowych.

Jednocześnie jednak urzędnicy Pentagonu podjęli decyzję o szerokości i jednostronnym kierunku „kanału mediów”, zdecydowanie nie znajdując w nim miejsca na nie przystające do szablonu informacje i dając sobie prawo do kształtowania pożądanego obrazu wojny w Iraku.

Zastanawiające, czy wzięto pod uwagę medialnie konstruowane rozumienie tejże wojny, jako głęboko potrzebnej, będącej środkiem do ocalenia całego świata przez terroryzmem. Z pewnością wspólne i ujednolicone rozumienie nie istnieje, jednak takie decyzje nadają mu bez wątpienia pewien kierunek, który w konfrontacji z takimi nagraniami jak strzelanie przez amerykańskich żołnierzy dla zabawy do stada pasących się przy drodze owiec przypadkowego Irakijczyka, wywołuje pewien zgrzyt i dysonans. I być może jest po prostu prądem wbrew nurtowi, potencjalnym zagrożeniem dla wizerunku żołnierza-patrioty, który ryzykując życie walczy ze światowym terroryzmem, nie tylko by ocalić Amerykę, ale i nas wszystkich mieszkańców zachodniego, cywilizowanego świata! Nie trudno przypomnieć sobie telewizyjne przekazy pokazujące amerykańskich żołnierzy jako jeńców i ofiary zamachów. Filmy na YouTube oglądają miliony osób i mogą one kształtować opinię społeczną, bedąc poza jakąkolwiek kontrolą decydentów. Internet więc mógłby tu dalej stanowić pewną przeciwwagę, jak widać jednak, relacje samych amerykańskich żołnierzy prezentujących nagrania z własnych poczynań, są nazbyt rewolucyjne i przez władze ich zwierzchników nie mogą być szerzej dopuszczone do głosu.
http://www.cnn.com/2007/TECH/internet/05/14/military.sites.blocked.ap/index.html

Tagi: , , ,
Kategorie: Bez kategorii

Możesz teraz skomentować ten artykuł albo subskrybować komentarze do niego. Trackback: # A może nie wiesz co to trackback?


Komentarze

It sounds good, I love the simplicity. Your posts are easy as a pie and really attractive at the same time.

Dodaj komentarz

(wymagane)

(wymagane)